www.animal.waw.pl

Bezwiedne tradycje ludzkości : studjum z psychologii historji - strona 26
dalszej ewolucji. Początek pierwszych sięga najniższych szczebli hierarchji organicznej, początek drugich — epoki kamiennej. I tu właśnie zyskujemy dopiero racjonalną, genetyczną podstawę do objaśnienia dzisiejszych gestów ludzkich. Ponieważ raz one powstać musiały, a nie powstały u zwierząt, muszą zatem być dziełem powolnej, ale już czysto ludzkiej ewolucji ludów pierwotnych. I w samej rzeczy bliższy rozbiór wskazuje, że jeżeli pewna liczba gestów dziedzicznych jest nowszego pochodzenia, mianowicie w klasach wyżej oświeconych, to natomiast większa część mimiki ogólno-ludzkiej, a zwłaszcza gestów naszego ludu, jako najmniej ulegających wpływom postępu, jest skróconem, powtórzeniem czynności naszych przodków z epoki kamiennej, czynności których głównemi typami są: uderzanie, pociąganie, popychanie i schylanie się.
Uderzanie (ręką lub nogą), praktykowane przy łupaniu siekierek kamiennych, przy rąbaniu drzewa, rozbijaniu kości zwierząt, celem wydobycia z nich szpiku, przy walkach ręcznych i rzucaniu pocisków i t. p., pozostawiło swe ślady w następujących np. gestach: gdy chodzi o przyśpieszenie czego, chociażby wołając na kogoś, ażeby biegł prędzej i t. p., robimy ręką szybki ruch uderzania, lub tupiemy nogą, niektórzy wreszcie poprzestają na machnięciu ręką, uderzając palec wskazujący o dwa sąsiednie. Do tej samej kategorji należy uderzenie pięścią w stół dla okazania niecierpliwości lub tylko ożywionego usposobienia, gdy samo grożenie pięścią jest gestem uderzania nie-