www.animal.waw.pl

Bezwiedne tradycje ludzkości : studjum z psychologii historji - strona 37
To też wszystkie te zjawiska, razem wzięte, są, tylko róźnostronnym przejawem jednego prawa, jakby mieniącemi się barwami jednego pasma, snującego się bez przerwy między falami dziejów.
Nazywamy je prawem ciągłości.


III. 
 
ZWIERZĘCE DZIEDZICTWO CZŁOWIEKA.

Panuje przekonanie, podtrzymywane głównie przez obrońców kierunku pozytywnego, że materjalna, moralna i umysłowa cywilizacja człowieka jest własnem jego dziełem; że sam on stworzył sobie mowę, przemysł, sztuki i nauki, mocą sił i władz jemu tylko śród organicznego świata przynależnych.
Zdanie to jest jednostronne. Łatwo bowiem wykazać, że cywilizacja ludzka opiera się na podstawach dziedzicznie zwierzęcych. Myśmy tylko umieli zbudować na nich coś lepszego i wiele lepszego, ale bez tych dziedzicznych podwalin cala budowa byłaby poprostu niemożliwą.
Nikt temu przeczyć nie myśli, że ciało nasze, pod względem składu swego uważane, wchodzi w obręb ogólnej anatomji porównawczej zwierząt ssących jako najwyższy jej wyraz. Ta zaś wspólność organów pociąga za sobą zasadnicza wspólność funkcyj; nie jest to więc dziedziczność martwa, lecz żywa; czynności wielu tysięcy pokoleń, powtarzane mniej lub-