Bezwiedne tradycje ludzkości : studjum z psychologii historji - strona 40
Lecz i owo bezbronne odsłanianie się ma swe zaczątki w świecie zwierząt swojskich. Pies, spostrzegłszy drugiego silniejszego i nie chcąc z nim walczyć, rozkłada się łapami do góry, z wszelkiemi oznakami zupełnej bezsilności i zupełnego poddania się. Nie jest że to pierwotyp zwierzęcy naszego leżenia krzyżem i pokornego wznoszenia rąk do góry?
Sposób zasadniczy objawiania uczuć przyjemnych i przykrych jest również sprawą dziedziczną. Wszystkie zwierzęta wyższe a zwłaszcza młode, gdy są zadowolone i ożywione przyjemnie, stają się ruchliwe, niewyczerpane w skokach i okrzykach sobie właściwych, głowę, uszy, ogon, trzymają do góry, wzrok ich jest żywy i błyszczący. Przeciwnie chwile smutku i przygnębienia objawiają się brakiem ruchu lub ruchami powolnemi, w głosach wydawanych przeważają też same nuty co u człowieka, głowa, uszy i ogon opadają, wzrok staje się matowym, bez blasku.
W szczegółowych formach wyrazu, odrębność cech ludzkich wychodzi na jaw, i tu jednak nie brak śladów dziedzictwa. Prawo ogólne pozostaje toż samo: nowe uczucia przyjemne wyrażają się zapomocą ruchów, które towarzyszyły dawnym, uczuciom przyjemnym, a to nawet wtedy, gdy przechodzimy od zmysłowych do moralnych. Koń, który miał lizać rękę Stefana Czarneckiego, chcąc mu okazać swe współczucie, pies, który to czyni pospoliciej, okazując wdzięczność swemu panu, powtarzają jedynie gest, towarzyszący stale najważniejszym przyjemnym wrażeniom ich życia. Wylizywanie celowe pokarmu lub chłeptanie
Sposób zasadniczy objawiania uczuć przyjemnych i przykrych jest również sprawą dziedziczną. Wszystkie zwierzęta wyższe a zwłaszcza młode, gdy są zadowolone i ożywione przyjemnie, stają się ruchliwe, niewyczerpane w skokach i okrzykach sobie właściwych, głowę, uszy, ogon, trzymają do góry, wzrok ich jest żywy i błyszczący. Przeciwnie chwile smutku i przygnębienia objawiają się brakiem ruchu lub ruchami powolnemi, w głosach wydawanych przeważają też same nuty co u człowieka, głowa, uszy i ogon opadają, wzrok staje się matowym, bez blasku.
W szczegółowych formach wyrazu, odrębność cech ludzkich wychodzi na jaw, i tu jednak nie brak śladów dziedzictwa. Prawo ogólne pozostaje toż samo: nowe uczucia przyjemne wyrażają się zapomocą ruchów, które towarzyszyły dawnym, uczuciom przyjemnym, a to nawet wtedy, gdy przechodzimy od zmysłowych do moralnych. Koń, który miał lizać rękę Stefana Czarneckiego, chcąc mu okazać swe współczucie, pies, który to czyni pospoliciej, okazując wdzięczność swemu panu, powtarzają jedynie gest, towarzyszący stale najważniejszym przyjemnym wrażeniom ich życia. Wylizywanie celowe pokarmu lub chłeptanie


