www.animal.waw.pl

Bezwiedne tradycje ludzkości : studjum z psychologii historji - strona 42
Nasz gest przeczenia i niezadowolenia (poruszanie głowy w bok, to w prawo to w lewo) jest także szczątkiem rzeczywistego odwracania ust od wstrętnej potrawy, jak to czyni np. dziecko, któremu chcą gwałtem wlać w gardło lekarstwo; jak to czyni wreszcie zwierzę, gdy mu dadzą nieodpowiednie lub nielubiane pożywienie. "Odwracanie oblicza", na znak niełaski, należy do tej samej kategorji, tylko że tu wchodzą już w rachubę pobudki idealniejszej natury, mianowicie odwracanie wzroku.
Przeciwnie, pochylanie głowy, na znak twierdzenia, jest szczątkiem ruchu, zbliżającego usta, tak jak znowu dopełnieniem jego jest pozdrawianie ręką, ruchem od ust ku odchodzącej lub zbliżającej się osobie. Lecz to jest już wynalazek ludzki a mianowicie dziecięcy. Widząc skłonność do tego ruchu u niemowlęcia, niańki wyuczają je mówić "djaa", "paa!" i t. p., przyczem dziecko pochyla się i wykonywa rączkami ruchy wskazane.
Większa część ruchów, odziedziczonych po zwierzętach, przejawia się tylko u dzieci, np. cały proces ssania, głaskania i drapania po twarzy na znak czułości, chwytanie wszystkiego do ust, chodzenie na czworakach, tarzanie się po ziemi, picie przy głównej pomocy języka nie zaś gardła, które pozostaje nieraz nawet u starszych dzieci, wreszcie trzepotanie całem ciałem na znak radości, dają o tem dostateczne pojęcie. Lecz są także ruchy, widocznie zwierzęcego pochodzenia, które, przeciwnie, przez rodzaj atawizmu zjawiają się tylko u starszych. Do takich należy np.