www.animal.waw.pl

Bezwiedne tradycje ludzkości : studjum z psychologii historji - strona 55
bocianom lub wężom, cześć boską oddawać: radzić się ich w nieszczęściu, składać ofiary dziękczynne za pomyślność i wogóle uważać zwierzęta, nie tylko za coś równego sobie, ale nawet wyższego od siebie?
Wymyślano najdziwaczniejsze teorje, celem objaśnienia tego kultu, już bowiem w klasycznej starożytności wydawał się on czemś dziwnem i nienaturalnem. Tak np. Plutarch sądził, że powstał on ze zwyczaju przedstawiania zwierząt na chorągwiach, gdy tymczasem rzecz się miała przeciwnie, bo wyobrażanie zwierząt na chorągwiach było pozostałością dawnego ich kultu. I nie potrzeba, dla zbicia tej teorji (jak to czyni Lubbock), powoływać się na nieużywanie chorągwi jeszcze podczas wojny trojańskiej, którą fetyszyzm poprzedził.
Dyodor sycylijski objaśnia znów powstanie czci zwierząt głębokim domysłem: "że pewnego razu bogowie zwyciężeni przez olbrzymów, okryli się w ciała zwierząt, które wskutek tego ludzie czcić poczęli!... " I tu rzeczywiście samo przypuszczenie możności wejścia bogów w ciała zwierząt jest objawem szczątkowym dawniej wysokiego ich stanowiska, a więc wcale sprawy genetycznie nie wyjaśnia.
"W starożytności przypuszczano także, " mówi Lubbock, w celu objaśnienia tego kultu, "że naczelnicy egipscy nosili czapki wyobrażające głowy zwierząt. Teorją ta jednak nie da się zastosować do wszystkich ludów (!), gdyż wielka liczba tych, które czczą zwierzęta, nie używa czapek, a i w Europie nawet, bardzo prawdopodobnie kult zwierząt poprzedził używanie