Bezwiedne tradycje ludzkości : studjum z psychologii historji - strona 6
umierały i znów dochodziły do świadomości, a któż nam zaręczy, że ten lub ów, dziś zmarły, nie wstanie i nie nazwie wszystkich poprzednich swych epok, jedną epoką dzieciństwa?
Nie trzeba więc przedwcześnie przylepiać etykiet na przegródkach dziejowych. To, co dziś zrobić możemy, polega raczej na usunięciu przegródek sztucznych, na odkrywaniu związków i praw psychologicznych, rządzących siłami, które tworzą dzieje, bez względu na przyczyny i cele ostateczne, których ani odnaleść, ani tem mniej ująć nie umiemy. Na razie, zadanie nasze jest skromniejsze: uważając proces historyczny jako zbiorowy proces psychologiczny, z zewnątrz oglądany, chciejmy stworzyć nie filozofię, lecz psychologię historji. Zyskają na tem obie nauki. Zarówno bowiem dla psychologji indywidualnej pożądany jest widok urzeczywistniania się tych samych zjawisk na wielką skalę, jak i dla hystoryka nie może być obojętną znajomość praw, w jednostkowej psychologii odkrytych. "Myśli, uczucia i czyny, które indywidualnie uważane przedstawiają z pozoru prawie zupełną nieprawidłowość i chaotyczną różnorodność, uważane w całości, przy świetle statystyki i historji, przybiorą postać prawidłowo działających czynników, a przez to ułatwią nam zbadanie i samych jednostkowych objawów. Znajomość znów tych ostatnich objaśni ze swej strony, czyny historyczne." "Jakże objaśniać np. samo łączenie się ludzi w gminy i społeczeństwa, jeżeli nie wspólnością pewnych popędów i ro-
Nie trzeba więc przedwcześnie przylepiać etykiet na przegródkach dziejowych. To, co dziś zrobić możemy, polega raczej na usunięciu przegródek sztucznych, na odkrywaniu związków i praw psychologicznych, rządzących siłami, które tworzą dzieje, bez względu na przyczyny i cele ostateczne, których ani odnaleść, ani tem mniej ująć nie umiemy. Na razie, zadanie nasze jest skromniejsze: uważając proces historyczny jako zbiorowy proces psychologiczny, z zewnątrz oglądany, chciejmy stworzyć nie filozofię, lecz psychologię historji. Zyskają na tem obie nauki. Zarówno bowiem dla psychologji indywidualnej pożądany jest widok urzeczywistniania się tych samych zjawisk na wielką skalę, jak i dla hystoryka nie może być obojętną znajomość praw, w jednostkowej psychologii odkrytych. "Myśli, uczucia i czyny, które indywidualnie uważane przedstawiają z pozoru prawie zupełną nieprawidłowość i chaotyczną różnorodność, uważane w całości, przy świetle statystyki i historji, przybiorą postać prawidłowo działających czynników, a przez to ułatwią nam zbadanie i samych jednostkowych objawów. Znajomość znów tych ostatnich objaśni ze swej strony, czyny historyczne." "Jakże objaśniać np. samo łączenie się ludzi w gminy i społeczeństwa, jeżeli nie wspólnością pewnych popędów i ro-


