www.animal.waw.pl

Bezwiedne tradycje ludzkości : studjum z psychologii historji - strona 70
V.

TRADYCJE O PIERWSZYCHLUDZIACH.
 
Czy pomiędzy Czcią zwierząt a czcią przodków mógł istnieć związek ściślejszy?
Widzieliśmy już wyżej, że wiele bardzo plemion wywodziło swój ród od istot niższych, szanowanych religijnie. Były to jednak mniemania oparte na obieraniu sobie pewnych stworzeń za fetysze, lub choćby tylko za godła rodowe. Zapytajmy się teraz czy nie mogły się dochować między ludźmi tradycje o istotnem od zwierząt pochodzeniu?... Oczywiście może tu być mowa tylko o tradycjach niejasnych, służących jedynie za podkład dla późniejszych legend, a nawet jest mało prawdopodobnem, ażeby i te utrzymać się mogły w linji prostej, drogą wspomnień własnych. Natomiast jest rzeczą całkiem możliwą teoretycznie, że plemiona już nieco wyżej w rozwoju posunięte, obserwując inne, całkiem jeszcze dzikie, dochodziły do pojęcia ich zwierzęcości. i i w tradycjach je przechowały. Później zaś i owo dzikie plemię mogło przejąć tę wiarę i uważać ją za swą własną. Z drugiej strony, jest również teoretycznie możliwem, że pewne szczupłe rody plemion nieco wyższych, odosobnione wskutek wypadków i pozostawione samym sobie, mogły nanowo zapadać w stan dziki i dać początek legendom o odwrotnej zamianie ludzi w zwierzęta.