www.animal.waw.pl

Bezwiedne tradycje ludzkości : studjum z psychologii historji - strona 75
oświeceńsze nadają tym tradycjom odcień pogardy, i prawdopodobnie nawet, o ile to ich samych dotyczyło, starały się je wykorzeniać. Wysokie pojęcie
o małpach jest jednak bardzo pospolitem.
"Wspomniałem już, że Hindusowie wyprowadzali je od półbogów skojarzonych z wężami, co miało być prawdopodobnie usprawiedliwieniem ich inteligencji, chytrości i zwinności zarazem. Szanowali je oni narówni z krową, orłem i wężem. Niektóre plemiona murzyńskie sadzą, że małpy posiadają mowę, udają tylko nieme, z obawy, ażeby im nie kazano pracować, a mniemanie, to, iak wykazał Tylor, odnajduje się w stronach bardzo od siebie oddalonych, na zachodzie Afryki, w Madagaskarze i w Ameryce południowej, gdzie żyją różne gatunki małp.
Z drugiej strony u tychże plemion, a nawet u niektórych bardziej rozwiniętych, podniesieniu małpy towarzyszy poniżenie człowieka. To też. jak widzieliśmy, Malajczycy nazywają dzikich z półwyspu Malakka nie małpami, lecz niższemi zwierzętami.
Nazwa ludzi leśnych, Bunmanus, (sansk vana lasi manusha człowiek) odnosi się do istot, opisywanych w następujący sposób (1): "Bunmanusy są rodzajem małp. Twarz ich bardzo przypomina ludzką; ogona nie mają, chodzą prosto. Skóra ich jest czarna i lekko włosem pokryta. " Otóż owe małpy są to właściwie ludzie, nie aryjskiego pochodzenia, o czarnej skórze, o bardzo nierozwiniętym języku i żyjący w lasach.

-----------------------------------------------
(1) Patrz u Tylora loc. cit. T. I, str. 438.