www.animal.waw.pl

Bezwiedne tradycje ludzkości : studjum z psychologii historji - strona 83
pod falami: było to bowiem zwierzę ziemnowodne. Napisał on też dzieło o początku rzeczy i oświaty i złożył je ludziom (1)."
Oannes jest tu zapewne, tak jak w wielu innych legendach, uosobieniem plemienia wyższego, które, przybywszy morzem w czasach, kiedy Chaldejczycy nie znali żeglugi, przyniosło im pierwsza kulturę. Niewątpliwie też zlano to podanie pierwotne z twórcami dzieł i praw znacznie późniejszych. Wzmianka zaś, że od tego czasu nic już dobrego nie wymyślono, jest ogólną charakterystyka martwoty ludów azjatyckich, które, wzniósłszy się na pewien wysoki zresztą stopień kultury, później, z braku nowych wpływów zewnętrznych, już go dalej posunąć nie umiały. W każdym razie i tu za podkład legendy służy niejasne wspomnienie pierwotnego stanu dzikości.
Fenicjanie, którzy bardzo starannie zbierali dawne tradycje, dają nam nawet szczegółowe wyliczenie i określenie stanu pierwotnych pokoleń. Za wstęp do tego wykładu służy im rodzaj Genezy, spisanej przez jednego z ich kapłanów, nazwiskiem Sankhoniathon, ale o tej wspomnę niżej, objaśniając znaczenie legend o stworzeniu świata (p. Rozdział: Wspomnienia geologiczne). Owóź po stworzeniu świata, a raczej po wyprowadzeniu go z chaosu, żyły na ziemi istoty pozbawione uczuć, z tych powstały istoty niepozbawione uczuć, ale bezrozumna i nazwano je Tsophesamim, to znaczy przypatrujący się niebu.

---------------------------
(1) Fr. Lenormant, Photius, Helladius, Maspéro loc. cit. IV, 158.