www.animal.waw.pl

Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 24
ny tej izby, podłogi w niej nie było; w pośrodku w ziemi był dół wykopany, popiół, tam się znajdujący, świadczył, iż rozpalano w nim niegdyś ognisko; nad owym dołem znajdował się otwór w dachu, komin zastępujący. Żadnych sprzętów dopatrzyć się nie było można, tylko w kątach izby leżały liście zeschłe, za posłanie służące zapewne. W jednym z tych posępnych kątów klęczeli Grześ i Marysia. Konrad po chwili wahania przystąpił do nich.
— Czego jęczycie? — zapytał.
Lecz żadne nie odpowiedziało. Zobaczył jednakże leżącą przed nimi niewiastę, więc się pochylił i cofnął natychmiast.
— Traf — rzekł zmienionym głosem i wyszedł z izby.
Chmura wisiała na jego czole.
— Wyprowadź dziatwę z chaty — rzekł, konia dosiadając — potrzymam twego wierzchowca.
Podczaszy okazał zdziwienie, jednakże nie śmiał być nieposłusznym. Przemocą nieledwie oderwał Grzesia od matki i kazał mu wziąć na ręce siostrę.