www.animal.waw.pl

Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 40
i zapytał Hannę, czy rada była z przysłanego jej gościńca.
— Dzieweczka ta to słonko mego życia — rzekła księżniczka — jak siostrę ją pokochałam; pewnikiem dostrzegliście, książę, w drobnej jej twarzyczce zmianę.
— Zakwitła u was pięknie, jako różyczka — odparł Konrad — ze szponów głodu ją wydarłem, a wy na zdrową dziewoję ją wychowacie.
Poczem zwrócił się do Grzesia.
— Chwali cię Radwan — rzekł, kładąc rękę na ramieniu zarumienionego chłopca - mówi, że na dzielnego wyrośniesz rycerza; pono już prześcigasz towarzyszy w gonitwach. Jutro odbędą się na dziedzińcu zamkowym turnieje: wystąpisz na nich, pokażesz, co potrafisz.
Nazajutrz już o godzinie dziewiątej przed południem zaludnił się dziedziniec zamkowy. Dla księżnej, syna jej i córki przygotowano paradną lożę, wysłaną kobiercami, obok dwie mniej wykwintne, jedną dla dostojniejszych księcia urzędników, drugą dla niewiast. Rycerstwo i niżsi urzędem zajęli ławy, stojące wokół dziedzińca, a młodzież, która tego dnia miała wziąć udział w zabawie, przybrana