www.animal.waw.pl

Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 56
gdyby chciały, żeby gwiazdy je dostrzegły, potem spadły ciche na ciemną szatę księżnej.
Tymczasem straż zamkowa musiała również spostrzedz dążącą gościńcem drużynę, gdyż most zwodzony spuściła.
Śpiący zamek obudził się: do sypialni księżnej dobiegły echa kroków biegających po komnatach dworzan i rozkazy, wydawane przez Radwana:
— Salę biesiadną oświecić! stół do wieczerzy przygotować! — wołał. — W sypialni łoże księcia zasłać świeżem sianem, ogień na kominie rozniecić!
Giermkowie i pachołcy biegali z komnat do kuchni, z kuchni na dziedziniec i znowu wracali do komnat.
Pełno było ruchu, gwaru życia wszędzie. Cisza uciekra z zamku do lasu.
Księżna, oparłszy się obu dłońmi o ramę okna, słuchała tych gwarów pełnych niepokoju smutna i surowem spojrzeniem przeprowadzała powracającą z lasów drużynę do zamku. Już poznała syna: w blasku księżyca widna jego postać przewodzi drużynie, łuk i kołczan wiszą na jego plecach, za pasem