www.animal.waw.pl

Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 59
zapalił u świecznika pochodnię i torował panu drogę.
Naraz zatrzymał się i pełne niepokoju spojrzenie podniósł na księcia.
— Czegożeś tak oczy wytrzeszczył? — zapytał go Konrad i roześmiał się głośno.
— Jakiś cień mignął przed mojemi oczyma. Pewny jestem, iż wszedł do sypialni waszej, miłościwy panie — odparł Grześ.
Konrad dobył z za pasa krótki nóż.
— W duchy nie wierzę, zbój zlęknie się tego ostrza — rzekł i śmiało postąpił ku sypialni.
Grześ wybiegał naprzód niespokojnym wzrokiem, lecz nie odstąpił go.
Odepchnąwszy gwałtownie drzwi sypialni. Konrad stanął na progu i obiegł wszystkie jej kąty wzrokiem posępnym.
Na stole paliły się świece woskowe w lichtarzu srebrnym, na kominie płonął ogień, czerwonym blaskiem urągając żółtemu światłu świec.
Obok komina, w krześle purpurą przykrytem siedziała księżna. Na twarzy Konrada odmalowało się zdziwienie.
— Wy, miłościwa pani, o tej porze u mnie? —