www.animal.waw.pl

Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 65
szne, które orzeka, że gdy jeden z członków zawini, a kary uniknie na ziemi, wtedy rózga Boża dosięga braci jego lub siostry... Nie ściągaj na mnie i na Hannę niezasłużonej kary.
— Gdy księciem Krakowa zostanę, zapewnię Hannie los świetny — odparł posępnie Konrad.
— Nie wierzę.
— Zdajcie, miłościwa księżno, na mnie sprawy tak ważne, nie trudźcie niemi siwej swojej głowy.. Toć byłem dotychczas synem dobrym i szacunku pełnym dla was, bratem tkliwym i kochającym siostrę; nie zmienię się i nadal, jeno nie mieszajcie się w moje sprawy, jakeście się dotychczas nie mieszali... Oddalcie się z mej komnaty, bom senny wielce.
Lecz księżna nie odeszła.
— Synu! synu! usłuchaj matki! — zawołała, złożywszy ręce jak do modlitwy — sumienie woła na mnie: "nie pozwól mu grzeszyć".
Konrad odstąpił kilka kroków. W oczach jego świecił ponury gniew; zgiął się. wzrok pałający utkwił w źrenicach matki.
— Oddalcie się, póki sobą władam — szepnął. — Czuję, jak wino pędzi mi krew do głowy, jak gniew wzbiera w mem sercu... Nie chcę