www.animal.waw.pl

Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 75
wysłuchanej w kaplicy, śpieszyła natychmiast do chat kmiecych z ziołami, zapasami żywności lub z pomocą pieniężną; w południe zbierała wszystkie niewiasty, mieszkające w zamku, i dzieci koło siebie, niewiasty przędły, a ona opowiadała im żywoty świętych; wieczorem, gdy upał przestał dokuczać, siała w sadzie zioła lecznicze, lub je zbierała do suszenia.
Hanna wszędzie matce towarzyszyła, a Marysia księżniczce.
I płynęło im życie pracowicie, a praca uciszała niepokój serca i uśmiech począł powracać na usta księżnej, czem ośmielona Hanna powróciła do piosnek, które ucichły przez jakiś czas w zamku.
Lecz dnia jednego ktoś z przejezdnych panów, wstąpiwszy do zamku, by pokłon złożyć księżnej, zamącił znowu jego spokój. Powiedział jej bowiem, iż Leszek Czarny, powiadomiony o buncie panów, opuścił Kraków, poleciwszy straż nad grodem i żoną mieszczaństwu, i do Węgier po pomoc pośpieszył; a książę Konrad, korzystając z jego nieobecności, obiegł Kraków, spalił przedmieścia, lecz do miasta się nie dostał, gdyż mieszczaństwo stawiło mu opór energiczny.