Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 79
W tej chwili wbiegła do komnaty Hanna, która dowiedziała się od dworzan o rozmowie matki z bratem, więc śpieszyła do niej z pociechą.
— Miła mateńko, miłościwa księżno — rzekła, osunąwszy się do nóg płaczącej — nie traćcie otuchy; takem się gorliwie modliła za Konrada, iż spokój wstąpił w me serce. Nie zacięży na nim klątwa Boga, ludzie płakać na niego nie będą, Bóg skruszy jego duszę.
Księżna pochyliła się do niej z pieszczotą. Tkliwy pocałunek złączył obydwie.
— Miła mateńko, miłościwa księżno — rzekła, osunąwszy się do nóg płaczącej — nie traćcie otuchy; takem się gorliwie modliła za Konrada, iż spokój wstąpił w me serce. Nie zacięży na nim klątwa Boga, ludzie płakać na niego nie będą, Bóg skruszy jego duszę.
Księżna pochyliła się do niej z pieszczotą. Tkliwy pocałunek złączył obydwie.


