www.animal.waw.pl

Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 87
pozostały. Księżna i Hanna, zanim o sobie pomyślały, najprzód obdzieliły starszych chlebem i mięsem, dziatwę mlekiem.
— Może Pan w dobroci swej nieprzebrany oddali od nas burzę, której gromy słyszymy dochodzące nas od sąsiednich grodów — rzekła księżna. — Ufajmy w Jego miłosierdzie, a chociaż burza zawyje nad nami, nie traćmy wiary. Baczcie wówczas, co ja i Hanna czynić będziemy. Nie braknie w zamku naszym kryjówek, lochów, korytarzy podziemnych: my obie znamy tajemne przejścia, któremi można stąd do lasów okolicznych się dostać, wyprowadzić was będziemy mogły w bezpieczne miejsce.
Jeszcze mówiła, gdy na progu izby ukazał się jeden ze straży; blady byt, jak gdyby śmierć objęła go kościstem swojem ramieniem.
— Litwini na rzece — rzekł głosem bez tchu i wybiegł natychmiast
W izbie powstał zamęt i hałas; niewiasty i dzieci głośno płakać poczęły, mężczyźni pośpieszyli z Radwanem na mury
— I nam nie wolno pozostać bezczynnymi, szlochania nas nie ocalą — odezwała się księżna podniesionym głosem — modlitwą wesprzemy walczących.