www.animal.waw.pl

Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 92
przywiązali i choć z murów lecą pociski gęste, śmiertelne, z drabinami wdzierają się na wały. Ten i ów poległ, lecz inni dotarli do murów, przystawili drabiny i pną się po nich śmiało. Ten i ów oblany smołą wrzącą z krzykiem okropnym zleciał z drabiny, lecz ten, co szedł za nim, nie puścił szczebli i pnie się dalej.
Niebezpieczeństwo coraz wyraźniej grozi napadniętym, lecz Radwan nie traci jeszcze otuchy, zachęca swoich do obrony przykładem własnym, strzałę po strzale posyła Litwinom; tłoczą mu stopy polegli bracia, on na to nie zważa.
Z wałów już zbiegła załoga, bo te zdobyli Litwini, lecz spędzeni pośpieszyli na mury, zazastąpić tych, co tam polegli, i broni się dzielnie garść przeciw ciżbie. Odrzucili teraz jedni i drudzy łuki, dobyli topory, błysnęła stal nad głowami zapaśników, chwytają się niektórzy za bary, skaczą sobie do oczu. do gardła, jak dzikie zwierzęta. Ale gdy jednych uświęca myśl, iż walczą w obronie tego, co im drogie, drugich potępia uczucie chciwości, pragnienie zdobycia własności cudzej.
Wtem krzyk rozpaczy obiegł mury zamku.