www.animal.waw.pl

Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 93
Radwan wypuścił topór z dłoni, zachwiał się i padł nieprzytomny; Litwini wrzaskiem tryumfu odpowiedzieli strwożonym i coraz ich więcej pnie się ku murom, na których pozbawiona wodza broni się coraz słabiej załoga.
Tarany, ściągnięte z tratew, próbują utororować Litwinom łatwiejsze przejście, ponury łoskot dobiegł do izb, w których ranni spoczywają. Dreszcz trwogi wstrząsnął księżną; jej nie obcym jest ten hałas, wie co znaczy, rozumie, że najeźdźcy kruszą mury obronne, a gdy wyłomy poczynią, wpadną do izb zamkowych. Hanna, dziecię najmilsze, stanęła jej na pamięci i straszna dola niewoli, która jej grozi: więc uklękła w oknie i wzrok ku błękitom podniosła.
— Maryo, Matko bolesna, ulituj się nade mną — modlić się poczęła — wybieram śmierć dla mej dzieweczki Strzeż ją od niewoli, co hańbę przynieść jej może.
Ciężkie łzy potoczyły się przy tych słowach z jej oczu, ukryła twarz w dłoniach, by ranni nie spostrzegli, że płacze.
Tymczasem wrzawa bitwy rośnie coraz mocniej, więc trwoga zajrzała do serc niewieścich i do dzieci; zbiegły się wszystkie do